Wstecz

Informacje, przedruki prasowe



Fakt.pl
czwartek, 15 września 2012 r.

Łoś wczasował w Kołobrzegu

Piękne krajobrazy nad Bałtykiem, leczniczy jod w powietrzu, wspaniały klimat uzdrowiska... Kołobrzeg to prawdziwa perła wśród kurortów, której zalety doceniają nawet bardzo niezwykli goście. Ostatnio do miasta zawitał z wizytą olbrzymi łoś!

Nad ranem służby miejskie zostały postawione w stan alarmu. A wszystko po telefonach od zaniepokojonych mieszkańców, którzy mieli okazję stanąć oko w oko z przechadzającym się po ulicach wielkim zwierzem.

– Początkowo nie wiedzieliśmy gdzie on jest – relacjonuje Marek Hubert z kołobrzeskiego centrum zarządzania kryzysowego. – W końcu udało się go namierzyć na boisku jednej ze szkół. Straż miejska, straż graniczna i pracownicy miejscy otoczyli teren boiska, nie dopuszczając licznie zgromadzonych gapi do coraz bardzie agresywnie zachowującego się łosia.

Aby zwierzaka uśpić wezwano ze Szczecina Ryszarda Czyraszkiewicza. Pracownik z pogotowia dla dzikich zwierząt, przyjechał z bronią pneumatyczną, która strzela pociskami usypiającymi. Ale sama operacja usypiania okazała się wyjątkowo trudna. Olbrzymi samiec okazał się wyjątkowo odporny na środek usypiający i usnął dopiero po 6 strzałach! – Taka ilość środków uspokajających jaką dostał ten łoś starczyła by do uśpienia 6–8 krów – przyznał po akcji pan Ryszard. – Po uśpieniu łoś, nazwany przez dzieci z okolicznej szkoły Mikołajem, został przetransportowany do lasu. Tam wypuszczono go na wolność.

Wstecz